Nastoletni bunt objawia się nie tylko poprzez złe oceny w szkole, spadek zainteresowania odwiedzaniem wszystkich ciotek i wujków czy dziwnym ubiorem – dorastające dzieci coraz mniej chętnie jeżdżą z rodzicami na wakacyjne wyprawy.

Można spróbować dwóch dróg postępowania. Pierwsza to połączenie wcześniejszych wakacji i kolonii dla młodzieży, a druga to typowy, wspólny wyjazd w okresie wakacyjnym.

Pisząc o wcześniejszych wakacjach mam na myśli wyjazd w okresie maja lub pierwszej połowie czerwca. Kilkudniowa nieobecność w szkole będzie do nadrobienia, a cena takiego wyjazdy dzięki promocjom czy tanim ofertom last minute może okazać się na tyle korzystna, że dodatkowy wyjazd na kolonie w sezonie wakacyjnym nie nadwyręży domowego portfela. Dodatkowo taki spontaniczny wyjazd da zastrzyk energii całej rodzinie, a dzięki właśnie spontaniczności można zyskać dodatkowo punkty u nastolatka. Takiej oferty możemy spokojnie poszukać dużych portalach np: http://www.travelplanet.pl/wczasy/super-last-minute/  czy http://www.odpoczne.pl/last-minute lub jeśli wolimy kontakt osobisty udać się do pobliskiej galerii handlowej gdzie są placówki biur podróży.

Druga droga czyli wspólny wyjazd w okresie wakacyjnym. Czy da się coś zrobić, by jednak z radością wybrały się z nami na wyczekiwane przez cały rok wakacje? Nie! Choć pewniejsze byłoby tu: Raczej nie… Nie istnieje złota metoda na nastolatków – choć jest pewna grupa mechanizmów i metod, które mają szansę powodzenia, to nie ma idealnej metody.

Każdy rodzic wypracowuje własną, choć na dzieci sąsiadów może już nie zadziałać. Jest kilka podstawowych kroków, jakie należy wykonać, by zwiększyć swoje szanse:

  1. Ciekawe miejsce – jeżeli miejsce do którego się wybieramy w oczach dzieci będzie atrakcyjne – nasze szanse wzrastają dość mocno.
  2. Układ – musimy umówić się z dziećmi jak będzie wyglądał wyjazd, zapewnić im wolny czas (zupełnie dla siebie) zgodnie z harmonogramem wyjazdu, ustalić warunki sprawowanej nad dzieckiem władzy i…dotrzymać słowa!
  3. Atrakcje – Miejsce w którym spędzimy wczasy musi mieć pełną infrastrukturę imprezowo – usługową, by nastoletnie dzieci mogły czuć się dobrze. Warto zastanowić się nad mała dopłatą i dostępem do stałego łącza internetowego – nasze dzieci będą mogły na bieżąco informować swoich znajomych w kraju jak im się wyjazd podoba.

Jak już wspomnieliśmy wyżej – nawet spełnienie wszystkich tych warunków nie gwarantuje sukcesu. Co najgorsze – za każdym razem całą tę drogę trzeba przebrnąć kolejny raz rok później – nastolatkowie szybko zapominają.